sobota, 5 marca 2011

Apel wojskowy!*



Swego czasu na imprezach grona w którym się obracam stało się zajebiście znane nagranie dźwiękowe apelu wojskowego. Dla tych co nie znają:



Apel ten stał się tak popularny, że kiedyś z Gospodarzem w któryś zimowy poranek przerobiliśmy te nagranie na wersję nam odpowiadającą. Nie dawno ją odkopałem i postanowiłem zamieścić:

Witam, wszystkich w dzień po imprezie pięknie się rozpoczynający i zapowiadający. Zebraliśmy się tutaj, aby zobaczyć mecz. Uczciwość wymaga, aby postawić sobie pytanie. O co tu kurwa jego mać chodzi w tym burdelu? O co tu chodzi? Augu*** miał na to jedno zdanie – porośli i się w dupach poprzewracało, niektórym, albo mówiąc po wojskowemu „Najebało prądu w kite nigdy nie obciętą, ani nigdy nie przyciętą”. Ci co byli wcześniej na imprezie, ale na porządnej imprezie, a nie kurwa w przedszkolu to wiedzą o co chodzi, a barany typu kurwa Dytko***, Świd*** i reszta pierdolców z gimnazjum 21, zjebanych łbów. Niech popytają starszych służbą co to znaczy, kto ma prawo do dobrej imprezy, a nie dwu godzinnej pedalskiej potańcówki. Jak mówiłem, żeby dobrze spożywać alkohol, to liczyłem, że 17-letni koń jest w stanie zrozumieć co to znaczy dobrze, a dla niego dobrze to się nakurwić i dym robić na imprezie. Wódka jest dla mądrych ludzi i piwo, a nie dla baranów. Barany piją wodę z koryta, albo kwaśne mleko – najwyżej sraczki dostaną. Czas się zacząć szkolić obywatele. Wyśpią się kurwa za dnia, a potem się kanarki we łbach lęgną i pierdy w dupie z którymi nie wiadomo co zrobić, jak za dużo energii to do kabiny i tam Se kurwa sklepać i robić swoje. Wojciechow*** tłumacze odkąd przyszła na imprezę, czyli od 18-tej końca, początku 19-tej jak się zobaczyliśmy żeby Se wymieniła u Gospodarza poduszkę, nie…po co, śpi na takiej chujni. Syf, gdzie nie zajrzeć, a jak od porządków woli się wódę, to później taki efekt jest. Jak Sie wchodzi na dół kurwa, z buciorka i klamka wyrwana w cholerę. Później Se porozmawiamy z zainteresowanymi, o ile pamiętają mam nadzieję, o ile pamiętają co robili w jaki sposób i z jakimi skutkami, a siostra to samo – nie reaguje, bo jak się nie reaguje w momencie jak się zaczyna zagrożenie, jak wóda wchodzi na imprezę, albo najebani wchodzą, pod wpływem i się ich nie izoluje, nie wypierdala na zewnątrz, nie dzwoni się do starych, bo po co. Lepiej zadzwonić i pytać o zdrówko kurwa, niż o to co się na imprezie dzieje, to już potem co pozostaje jak wchodzą z drzwiami? Do modlitwy! Maila słać, „co ja mam robić?!” KUPĘ! W KIBLU NR 3, bo nic innego nie pozostaje. Pozostaje zrobić kupę i się okopać i białą chorągiew wywiesić. Bo po to są pełnoletni, żeby reagować, przed a nie po. Po to już można popić wodą i ogłosić kurwa abdykację i upadłość, a tak by należało zrobić w tym momencie. Ale jak jest przyzwolenie społeczne, żeby się chujnia działa, to tak właśnie jest, właśnie tak się dzieje. Dziękuję za uwagę. Rozejść się.

* Wpis jest przeznaczony raczej dla osób, które znają mnie osobiście, bo inaczej jak sami widzicie - traci on sens. Nie bierzcie wpisu zbyt poważnie ;D

3 komentarze:

  1. W KOŃCU! :) Aż się łezka w oku kręci...

    Pozdro :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ok, nie ma nic o Mamie i Tacie Lita, możecie żyć dalej.

    OdpowiedzUsuń